Aktualności

Mural, Jubileusz, wdzięczność. 35 lat samorządu zawodowego pielęgniarek, pielęgniarzy i położnych. Reportaż z obchodów

Najpierw mural. Pierwszy w Polsce

Jubileusz

Akt I

W kuluarach Nowego Teatru im. Witkacego w Słupsku od wczesnych godzin popołudniowych czuć było niezwykłą atmosferę. Okręgowa Izba Pielęgniarek i Położnych w Słupsku zaprosiła swoje członkinie, członków oraz znamienitych gości, by wspólnie pochylić się nad historią 35 lat istnienia samorządu zawodowego. Gdy o godzinie 12:30 zgasły światła na widowni, a szepty zgromadzonych gości ucichły, na scenę wkroczył gospodarz wydarzenia – aktor Nowego Teatru, który otworzył uroczystość.

Rytm teatru, rytm samorządu czyli jednoklask

Prowadzący od razu przełamał oficjalną, sztywną barierę, zapraszając widownię do wspólnej interakcji. Mając przed sobą niezwykle długą listę gości, zaproponował rozwiązanie budujące poczucie teatralnej wspólnoty.

Z racji, że jesteśmy w teatrze, to w teatrze bardzo często bardzo ważny jest rytm. Rytm w teatrze jest jedną z podstaw tego, aby spektakl śmieszył i działał. Dlatego chciałbym Państwa dzisiaj nauczyć takiej jednej wyjątkowej umiejętności, którą niektórzy nazywają jednoklaskiem. Jednoklask bardzo nam się dzisiaj przyda i służy on temu, żebyśmy sprawnie przeszli przez wszystkie elementy dzisiejszego dnia. Jednoklask to nic innego jak pojedynczy oklask po imieniu i nazwisku osoby, którą witamy albo nagradzamy. Także proponuję teraz taką szybką wprawkę, próbę generalną tego wydarzenia, jakim jest jednoklask. Zastosujmy sobie typowe imię: Jan Kowalski.

Sala natychmiast odpowiedziała jednym, głośnym, zsynchronizowanym klaśnięciem. W tym narzuconym rytmie, sprawnie i z należytym szacunkiem powitano wszystkich zaproszonych na Galę honorowych gości.

Hymn Pielęgniarek i Położnych

Po powitaniu gości, nastąpił moment całkowitej powagi. Prowadzący przypomniał, że jak każdy wyjątkowy jubileusz, ten również musi posiadać swój hymn. „Tym razem nie będzie to Hymn państwowy, ale Hymn zawodowy pielęgniarek i położnych” – zapowiedział, prosząc salę o powstanie.

Z głośników popłynęła podniosła melodia, a na sali rozbrzmiały słowa, które dla większości z obecnych są dekalogiem codziennej służby:

Cytat z Hymnu

Świat niesiemy swe serca gorące. Najpiękniejszą głosimy ideę, aby ludziom dać pokój i słońce, by cierpiącym przywrócić nadzieję. W służbie naszej przodować pragniemy. dla Ojczyzny Jej dobra pracować, a gdy trzeba i ginąć będziemy, aby życie człowieka ratować.

Film z przyszłości o przeszłości 

Podczas gdy goście zajęli swoje miejsca, uroczystość nabrała niezwykle nowoczesnego wymiaru. Prowadzący zapowiedział film dokumentalny, zaznaczając jego unikalny charakter: „Ten film jest wyjątkowy, ponieważ ukazuje polską drogę rozwoju pielęgniarstwa i położnictwa i został stworzony z wykorzystaniem nowoczesnej technologii, sztucznej inteligencji…”.

Z wielkiego ekranu na widzów spojrzała wygenerowana cyfrowo twarz, która w bezpośredni sposób przeniosła zgromadzonych w trudne realia lat 90.:

Witam was serdecznie. Kim jestem? Jestem waszym awatarem. Awatarem Okręgowej Izby Pielęgniarek i Położnych w Słupsku. Czy jestem prawdziwa? Nie. Zostałam wygenerowana dzięki sztucznej inteligencji. Natomiast historia, którą zamierzam opowiedzieć jest prawdziwa. To historia zbudowana na wartościach, pasji i wielkim marzeniom. Wszystko zaczęło się w czasach pokojowej rewolucji na filarach Pierwszej Solidarności. W kwietniu 1991 roku marzenie naszych pionierek stało się instytucją. Zdobyliśmy samorządność w niezwykle trudnych realiach początków transformacji. W czasach gdy za miesięczną pensję pielęgniarki można było kupić zaledwie 15 kg mięsa.

Filmowy awatar przeprowadził widownię przez historyczne kamienie milowe: powołanie Ośrodka Kształcenia Podyplomowego Pielęgniarek i Położnych w 2008 roku, walkę o uznanie kwalifikacji w Unii Europejskiej z udziałem m.in. Doroty Gardias, trudny czas pandemii COVID-19, aż po historyczny przełom z 2022 roku – pełne powiązanie wynagrodzeń z przeciętnym wynagrodzeniem w gospodarce narodowej.

Przemówienie inauguracyjne Sebastiana Irzykowskiego

Po zakończeniu projekcji na scenę wywołany został Przewodniczący Okręgowej Rady Pielęgniarek i Położnych w Słupsku, Sebastian Irzykowski. Przewodniczący stanął przed mównicą i rozpoczął swoje wystąpienie w sposób niezwykle szczery i osobisty:

Sebastian Irzykowski

Najtrudniej mówi się zawsze do osób, które się zna, z którymi się pracuje, z którymi się przez bardzo długi czas przebywało, organizowało różnego rodzaju projekty, przedsięwzięcia. Dlatego być może w tej wypowiedzi będę miał momentami drżący głos, ale to tylko dlatego, że się cieszę, że jestem z Wami.

Scorpions 

Szukając metafory dla przełomu ustrojowego, Irzykowski nawiązał do popkulturowego hymnu tamtych lat:

Sebastian Irzykowski

Początek samorządu kojarzy mi się, będzie mi się kojarzył zawsze z piosenką „Wind of Change” zespołu Scorpions, która w okresie końcówki lat 80, początku lat 90 była hitem i mówiła o zmianach, które nastąpiły w tej części Europy […] to wtedy w naszych głowach, w naszych sercach zrodziła się idea wolności i samorządności.

Z ogromnym szacunkiem zwrócił się do pionierek, przypominając surowe realia komunikacyjne tamtych czasów, kiedy nie było mowy o telefonach komórkowych czy internecie, a budowa struktur opierała się wyłącznie na Poczcie Polskiej i bezpośrednich, żmudnych spotkaniach.

Zmiana wizerunku i ciężar odpowiedzialności

Jednym z najciekawszych wątków przemówienia była kwestia postrzegania zawodu. Przewodniczący otwarcie nazwał cel, z jakim środowisko wchodziło w nową rzeczywistość.

Sebastian Irzykowski

Co było naszym pierwszym zadaniem jako samorządu? Przede wszystkim, zdjąć z wizerunku pielęgniarki, położnej taki wizerunek świeckiego zakonu. Myślę, że udało się nam to świetnie. W tej chwili nikt w ten sposób na nas już nie patrzy, a nawet jeżeli próbuje, to bardzo szybko przekonuje się, że tak wcale nie jest. Jesteśmy profesjonalistami w zespołach terapeutycznych.

Zaraz po tym Irzykowski zdefiniował, czym w praktyce stał się dla pielęgniarek, pielęgniarzy i położnych samorząd. Zaznaczył, że nie jest to instytucja stworzona jedynie do obrony, ale przede wszystkim do stania na straży etyki i prawa.

Sebastian Irzykowski

Kolejnym etapem to oczywiście było budowanie struktur samorządu, bo przecież musieliśmy się nauczyć tej samorządności. Samorządność to jest porządek, samorządność to jest odpowiedzialność. Samorządność to jest umiejętność organizowania rzeczywistości w ramach prawa, które zostało nam przypisane.

Edukacja i skok

Kluczową częścią przemówienia było podsumowanie rewolucji edukacyjnej i kompetencyjnej, która wyniosła zawód na niespotykany dotąd poziom.

Sebastian Irzykowski

Przeszliśmy od systemu kształcenia średniego, który był bardzo dobry jak na tamte czasy. kształcenie przeszło na poziom akademicki. Dzisiaj pielęgniarki kształcą się na uniwersytecie, zdobywają tam tytuł licencjata, magistra, doktora nauk, a czasami, a mamy już takich profesorów, również w swoim gronie zostają profesorami, co napawa nas dumą i szacunkiem. Na początku lat 90-tych wychodzimy z tego takiego okresu, gdzie pielęgniarka, położna była postrzegana jako zawód pomocniczy wykonujący polecenia. Zdobywamy coraz szersze kompetencje. Możemy samodzielnie dokonywać preskrypcji. Możemy samodzielnie badać pacjentów, możemy samodzielnie zlecać badania, możemy samodzielnie kierować na badania diagnostyczne. Jesteśmy biegłymi w sądach, jesteśmy orzecznikami w ZUSie. Proszę Państwa, czy 35 lat temu ktokolwiek pomyślałby o tym, że pielęgniarka będzie orzecznikiem w ZUSie bądź pielęgniarz? Myślę, że nie.

Z pokorą w sercu

Wystąpienie Sebastiana Irzykowskiego zakończyło się w tonie niezwykle powściągliwym, wskazującym na dojrzałość lidera. Zaapelował on do środowiska o ciągłą czujność, podkreślając, że zdobycze samorządu nie zostały dane raz na zawsze. W swoim podsumowaniu wykazał się również ogromną pokorą wobec własnych członków.

Sebastian Irzykowski

Ale czy to zostało dane nam raz na zawsze? Nie, proszę państwa, my jako samorząd, my jako członkowie, wszyscy – wszyscy jesteśmy członkami samorządu, mamy obowiązki dbać o to, aby utrzymać te zdobycze kwalifikacyjne i cywilizacyjne, jak również sięgać po nowe. Mam nadzieję, że jesteście w stanie Państwo nam również wybaczyć błędy i potknięcia, bo takie w drodze samorządowej też się zdarzają. […] nie ma w nas żadnej pychy ani dumy. Chcemy dbać o to, żeby samorząd rozwijał się dalej. A dzięki temu nasze pielęgniarstwo i położnictwo było postrzegane jak najlepiej.

Akt II

Gdy na scene Nowego Teatru im. Witkacego przebrzmiały echa osobistego, wprowadzającego orędzia przewodniczącego Sebastiana Irzykowskiego, uroczystość przeszła do momentu o wyjątkowym znaczeniu symbolicznym i społecznym. Zgodnie z harmonogramem Gali, punktualnie o godzinie 13:05 – jeszcze przed blokiem wystąpień zaproszonych gości honorowych – scena należała do Prezydent Miasta Słupska, Pani Krystyny Danileckiej – Wojewódzkiej.

Nie był to jednak zwykły, kurtuazyjny punkt programu. Władze Słupska postanowiły w sposób najwyższy z możliwych uhonorować 35 lat funkcjonowania samorządu zawodowego, przyznając Okręgowej Izbie Pielęgniarek i Położnych Medal Honorowy za Zasługi dla Miasta Słupska.

Zofia i Nadzieja 

Prezydent Miasta Słupska, Pani Krystyna Danilecka – Wojewódzka stanęła przed kilkusetosobową widownią i wygłosiła przemówienie, które całkowicie odeszło od urzędowego tonu. Skupiła się w nim na humanistycznym i filozoficznym wymiarze pracy medyków, odnosząc się bezpośrednio do imienin przypadających w dniu Gali.

Krystyna Danilecka – Wojewódzka

Dzisiaj jest dzień, który patronuje dwóm imionom: Zofii i Nadziei. Zofia to mądrość. Nadzieja to zawsze nadzieja. I pomyślcie, że realizujecie te dwie wartości, mądrości wynikające z waszej wiedzy, doświadczenia, empatii, serca, a dajecie coś bezcennego. Dajecie człowiekowi potrzebującemu pomocy nadzieję.

Prezydent podkreśliła również fundamentalną rolę położnych i pielęgniarek w cyklu ludzkiego życia, zwracając uwagę na ten pierwszy, kluczowy moment narodzin.

Krystyna Danilecka – Wojewódzka

Pomyślałam sobie też dzisiaj, że pierwszą osobą, którą zobaczy wychodzący na świat człowiek, to jest pielęgniarka ,położna, położny, lekarz. To są pierwsze istoty. Ważne, że ta mała istotka nie widzi jeszcze wtedy, ale to Wy ją na ten świat przyjmujecie

W swoim wystąpieniu Krystyna Danilecka – Wojewódzka precyzyjnie zdiagnozowała również rolę samej Izby jako instytucji. Wskazała, że samorząd zawodowy to nie tylko formalność, ale tarcza chroniąca pracowników ochrony zdrowia przed systemowymi naciskami.

Krystyna Danilecka – Wojewódzka

Chcieliśmy więc dzisiaj podziękować i pokłonić się Izbie, która od 35 lat zrzeszając Was daje coś, co jest bardzo ważne, poczucie siły, bo każda grupa zawodowa potrzebuje mieć siłę. Potrzebuje mieć tych, którzy stoją za nią, za jej plecami pomagają. Czasami tworzą ścieżki legislacyjne, czasami upominają się i słusznie, ale też są dla Was właśnie tą podporą i nadzieją, że macie swoją organizację.

Przechodząc do momentu aktu dekoracji, Prezydent Miasta Słupska jasno zdefiniowała, co kryje się za przyznanym wyróżnieniem.

Krystyna Danilecka – Wojewódzka

chcemy dzisiaj wręczyć ten szczególny Medal Honorowy za Zasługi dla Miasta Słupska, bo w tym medalu jest wdzięczność każdego, kto wam, pielęgniarkom położnym coś zawdzięcza. Dobro, serce, uśmiech, wsparcie, pomoc. Bardzo, bardzo wielką wdzięczność Wam wyrażamy.

Prezydent skierowała również bezpośrednie, bardzo osobiste słowa uznania do władz Izby, podkreślając jakość zarządzania organizacją przez jej obecnego lidera.

Krystyna Danilecka – Wojewódzka

Panie Przewodniczący, który tworzy naprawdę kapitalną robotę, to muszę powiedzieć z perspektywy samorządowca. na Pana ręce dla wszystkich, którzy tworzą samorząd i będą go tworzyli i będą go rozwijali ten medal proszę przyjąć z tą wdzięcznością naszą.

Po tych słowach nastąpił oficjalny moment wręczenia. Na środek sceny wywołana została delegacja reprezentująca środowisko. Medal w imieniu Okręgowej Izby odebrali: Sebastian Irzykowski, Grażyna Brozis-Sygieda (Przewodnicząca Okręgowego Sądu Pielęgniarek i Położnych w Słupsku), Małgorzata Kaczmarek (Przewodnicząca Okręgowej Komisji Rewizyjnej Pielęgniarek i Położnych w Słupsku) oraz Maria Mazur-Klimiecka (Okręgowy Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej)

Akt III

Po podniosłym momencie wręczenia Medalu Honorowego dla Izby przez Prezydent Miasta Słupska, Gala Jubileuszowa w Nowym Teatrze im. Witkacego przeszła płynnie do kolejnego, merytorycznie niezwykle gęstego i ważnego etapu. Scena została oddana do dyspozycji zaproszonych gości honorowych. Zgodnie z harmonogramem uroczystości, głos zabrali przedstawiciele administracji rządowej, samorządu terytorialnego, organów centralnych samorządu, związków zawodowych, Narodowego Funduszu Zdrowia, a także reprezentacja organów zarządczych największych podmiotów leczniczych regionu oraz przedstawiciele instytucji ubezpieczeniowych.

Głos Państwa Polskiego

Jako pierwsza do mównicy zaproszona została Anna Olkowska – Jacyno, Wicewojewoda Pomorska. Jej przemówienie było nie tylko przekazaniem oficjalnych gratulacji od władz wojewódzkich, ale przede wszystkim analizą drogi, jaką przebyło środowisko od początku lat dziewięćdziesiątych. Zwróciła ona uwagę na odzyskanie podmiotowości, które stało się fundamentem nowej rzeczywistości zawodowej.

Anna Olkowska – Jacyno

Kiedy patrzymy na datę powstania samorządu, widzimy rok 1991. To był czas budowania fundamentu nowej Polski, a dla Państwa, dla Państwa środowiska był to przede wszystkim moment odzyskania podmiotowości. Dziś po 35 latach ta rocznica skłania do zadania pytania, czym tak naprawdę stał się samorząd dla pomorskich pielęgniarek i położnych. Refleksja nad tym okresem to przede wszystkim opowieść o przejściu od zawodu pomocniczego do pełnej ustawowej autonomii.

Wicewojewoda mocno zaakcentowała fakt, że siła Izby nie leży jedynie w procedurach i biurokracji, ale w zdolności do uczestnictwa w kreowaniu prawa na najwyższych szczeblach – tam, gdzie zapadają kluczowe decyzje dla ochrony zdrowia. 

Anna Olkowska – Jacyno

To 35 lat walki o to, by głos pielęgniarki i położnej był słyszalny nie tylko przy łóżku pacjenta, ale przy stołach decyzyjnych w urzędach wojewódzkich, ministerstwach i w parlamencie. Państwa samorząd przez te 3 i pół dekady stał się kotwicą w świecie, który zmienia się błyskawicznie, gdzie technologia wkracza w każdą dziedzinę medycyny. Państwo pozostali strażnikami tego, co w leczeniu niezmienne – etyki, godności i bezpośredniego kontaktu z człowiekiem. […] Bo samorząd to, Szanowni Państwo, nie tylko budynek czy też administracyjne procedury, to przede wszystkim ludzie, mechanizmy wzajemnego wsparcia, kształcenia i ochrony standardów, które gwarantują nam, mieszkankom i mieszkańcom Pomorza, że trafimy w ręce profesjonalistów najwyższej klasy.

Samorząd dla Samorządu

Następnie głos zabrał Leszek Bonna, Wicemarszałek Województwa Pomorskiego, który w swoim wystąpieniu zwrócił się bezpośrednio do Sebastiana Irzykowskiego, dziękując za jego osobiste zaangażowanie. Wicemarszałek spojrzał na kwestię ochrony zdrowia z perspektywy organu tworzącego i odpowiedzialnego za ogromne nakłady finansowe na inwestycje infrastrukturalne.

Leszek Bonna

Moje przemyślenie jest takie, że po upadku komunizmu reforma samorządowa to ta, która nam Polakom wyszła najlepiej w szerokim tego słowa znaczeniu i reforma samorządu terytorialnego, dzięki której nasze Ojczyzny pięknieją.

W centralnej części swojej wypowiedzi Leszek Bonna podkreślił, że bez wykwalifikowanego białego personelu, te gigantyczne inwestycje są pozbawione wartości. 

Leszek Bonna

Zatrudniamy kilkanaście tysięcy osób, Z tego gros to pielęgniarki i położne. […] Jeszcze nigdy ilość nakładów na infrastrukturę ochrony zdrowia w naszym regionie nie była tak wysoka. Dzięki zarządzającym naszymi podmiotami leczniczymi wspólnie udało się uzyskać ponad półtorej miliarda złotych. […] Najważniejsze w sferze usług zdrowotnych jesteście Wy. Jesteście osobami, które na co dzień opiekują się naszymi pacjentami. Najcenniejszy jest Wasz czas.

Historia niezłomności

Niezwykle głębokie, sięgające korzeni niepodległości wystąpienie przedstawiła Ewa Molka, Wiceprezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych. Jej mowa była wspaniałą, żywą lekcją historii, która dowiodła, że samorząd nie urodził się w próżni, a jest ewolucją pracy wielkich postaci historycznych.

Ewa Molka

Proszę Państwa, to wszystko zaczęło się dużo wcześniej. Po odzyskaniu niepodległości przez Polskę, były pielęgniarki i położne, które rozpoczęły pracę w naszej Ojczyźnie, którą z powrotem odzyskaliśmy. […] Między innymi Zofia Szlenkierówna, która zajmowała się opieką nad dziećmi, które były porzucone i zostawione bez opieki. Kolejną taką pielęgniarką, która miała znaczący wkład w to, gdzie dzisiaj jesteśmy, była Maria Epstein, która tworzyła szkoły pielęgniarek, żebyśmy mieli gdzie się uczyć.

Ewa Molka nawiązała także do bohaterskiej pracy w czasach wojennych, po czym przeszła do niezwykłej, logistycznej przeprawy, jaką w 1991 roku przeszli założyciele Izby. Oddała hołd ludziom, którzy budowali struktury dosłownie z niczego.

Ewa Molka

Mieliśmy pielęgniarki z różnych grup, z różnych środowisk, z różnym wykształceniem, które trzeba było trzeba było usiąść i pogodzić te różne potrzeby i różne myśli, żeby stworzyć jedną ustawę o zawodach pielęgniarki położnej. I proszę Państwa, to się udało. Udało się naszym koleżankom i kolegom. W całym kraju nie było telefonów komórkowych, nie było internetu, była tylko Poczta Polska.

Związkowa tarcza

Krystyna Dębkowska, Przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych Regionu Pomorskiego, bez ogródek zdiagnozowała cel istnienia obu potężnych środowiskowych organizacji – samorządu i związków.

Krystyna Dębkowska

Samorządność to nie jest coś wymownego, bo samorządność to nie jest nam obca instytucja. Samorządność jest wtedy, kiedy każdy ma wpływ na przyszłość swojego zawodu. To było marzenie, które przyświecało nam, którzy ten samorząd tworzyli. Chodziło o to, żebyśmy my sami o sobie decydowali.

Trzeci, niezwykle istotny blok wystąpień gości należał do ludzi, którzy na co dzień trzymają w rękach finanse i organizację. Głos zabrał Zbigniew Karbownik, Kierownik Delegatury POW NFZ w Słupsku. Z perspektywy płatnika systemowego, Karbownik uwypuklił znaczenie samorządu dla gwarantowania najwyższych standardów.

Zbigniew Karbownik

Trzy i pół dekady działalności to czas budowania etosu zawodu. dbałości o wysokie standardy opieki oraz nieustannego wspierania rozwoju kadr medycznych. Państwa zaangażowanie w reprezentowanie interesów pielęgniarek i położnych stanowi fundament profesjonalizmu i etyki, na których opiera się system ochrony zdrowej.

O roli izby jako wsparcia z ramienia pracodawców opowiedzieli przedstawiciele kluczowych podmiotów leczniczych. Wioletta Karwalska, Dyrektor SPMZOZ w Słupsku, z niezwykłą życzliwością dziękowała za codzienną kooperację.

Wioletta Karwalska

Od kilku lat widzimy wzmożony rozwój izby i ogromne zaangażowanie w budowanie jedności, godności i pozycji Okręgowej Izby Pielęgniarek i Położnych w Słupsku. Na co dzień czujemy Wasze wsparcie i serdeczność i za to wszystko na Twoje ręce składamy ogromne podziękowania.

Z kolei Andrzej Sapiński, Prezes Zarządu Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Słupsku, przedstawił twarde dane dotyczące zatrudnienia, doceniając drogę do pełnej niezależności, na której samorząd zawalczył o najwyższy status dla swoich członków. 

Andrzej Sapiński

Występujemy tu w roli również chyba największego pracodawcy w województwie pomorskim i w powiecie słupskim, jeżeli chodzi o zatrudnienie pielęgniarek i położnych, bo zatrudniamy na dzień dzisiejszy 650 pielęgniarek i położnych, z czego jesteśmy bardzo dumni. Ale te 35 lat, panie przewodniczący, to jest piękna rocznica budowania niezależności, odpowiedzialności i solidarności zawodowej dla tego zawodu. To jest 35 lat budowania prestiżu tego zawodu. […] jesteśmy nielicznym podmiotem leczniczym, który wynagradza pielęgniarki za posiadane kwalifikacji, co jest ewenementem w skali kraju.

Dopełnieniem bloku instytucjonalnego było wystąpienie Dagmary Zalech, Dyrektor Oddziału TU INTER Polska, która zwracając się w imieniu branży ubezpieczeniowej złożyła hołd dla ryzyka zawodowego: 

Dagmara Zalech

To wyjątkowy moment, pełen dumy, historii ogromnego szacunku dla zawodu, który każdego dnia daje ludziom poczucie bezpieczeństwa, opieki i nadziei.

Akt IV

Po zakończeniu niezwykle merytorycznego i bogatego w refleksje historyczno-systemowe bloku wystąpień zaproszonych gości, uroczystość w Nowym Teatrze im. Witkacego płynnie przeszła w kolejną, bardzo wyczekiwaną fazę. Rozpoczął się Etap I ceremonii wręczania odznaczeń – moment, w którym Okręgowa Izba Pielęgniarek i Położnych w Słupsku mogła w sposób oficjalny, a jednocześnie bardzo osobisty podziękować osobom oraz instytucjom stanowiącym najsilniejsze filary wsparcia dla jej wieloletnich działań.

Wielka Przyjaciółka

Jako pierwsza do odbioru prestiżowego odznaczenia „Za Zasługi dla Samorządu Pielęgniarek i Położnych” wywołana została Prezydent Miasta Słupska, Pani Krystyna Danilecka – Wojewódzka. Przewodniczący Okręgowej Rady Pielęgniarek i Położnych, Sebastian Irzykowski, z nieukrywaną sympatią zaprosił prezydent do dołączenia do niego w świetle reflektorów:

Poproszę na scenę naszego wielkiego przyjaciela, wielką przyjaciółkę, Panią Prezydent Krystynę Danilecką – Wojewódzką.

Wkroczenie Krystyny Danileckiej – Wojewódzkiej na scenę błyskawicznie zmieniło dynamikę i temperaturę wydarzenia. Odbierając medal, postanowiła podzielić się z widownią bardzo osobistą, a wręcz intymną motywacją do przyjęcia tego wyjątkowego wyróżnienia:

Wiecie co, mnie zawsze dziwią te odznaczenia, że my włodarze otrzymujemy takie wyróżnienia i ja się przed tym bronię, ale powiem, że dzisiaj przyjmuję je z wdzięcznością, ponieważ 1 czerwca idę na bardzo poważną operację. Mam wielką nadzieję, że ten medal będzie mi otwierał drogi w szpitalach. Dziękuję.

Ta błyskotliwa, szczera i podszyta genialną autoironią wypowiedź spotkała się z salwami śmiechu i długimi, gorącymi brawami.

Wulkan energii

Reakcja przewodniczącego Sebastiana Irzykowskiego na te słowa była równie spontaniczna. Ostrzegając żartobliwie swoje koleżanki i kolegów na widowni przed siłą oddziaływania Pani Prezydent, nakreślił jej wizerunek jako osoby o niespożytych zasobach witalnych:

To jest medal symboliczny. Pani Prezydent jest takim wulkanem energii, której nie da się powstrzymać i nawet nikt chyba na tej scenie nie będzie tego dzisiaj próbował. Także drogie koleżanki, przygotujcie się na to, że będzie wulkan energii.

Wspólne fundamenty

Sebastian Irzykowski przeszedł do merytorycznego uzasadnienia, wymieniając najważniejsze inicjatywy łączące miasto i Izbę.

Sebastian Irzykowski

Proszę Państwa, nie bez powodu tutaj znalazła się Pani Prezydent. To, że nam jako Okręgowej Izbie udaje się robić rzeczy czasami spektakularne, tak jak nasz mural, czy tak jak nasze rondo, które trzy lata temu otrzymaliśmy od władz miasta, czy wiele imprez, wydarzeń, których naprawdę trudno zliczyć, to jest dobra wola ludzi, którzy są w naszym ratuszu. To jest dobra wina szefa naszego ratusza, naszej Pani Prezydent. Bez tego by się to nie wydarzyło. Także dziękujemy za to, że Pani jest. Dziękujemy za tą sympatię i prosimy o więcej.

Akt V

Ceremonia wręczania odznaczeń w Etapie I Gali nabrała szczególnej atmosfery, gdy nadszedł czas na uhonorowanie osoby, której nazwisko stanowi synonim twardej walki o systemowe prawa kadr medycznych.

Proszę Państwa, to nie koniec. Jest wśród nas kolejna osoba, która jednogłośnie, jednomyślnie wolą Okręgowej Rady Pielęgniarek i Położnych w Słupsku została dzisiaj do tego odznaczenia wytypowana. Jest to nasza koleżanka Dorota Gardias.

Dwa filary niezłomności

Wygłaszając laudację, Sebastian Irzykowski precyzyjnie wypunktował dwa fundamentalne osiągnięcia Doroty Gardias. Pierwszym z nich była budowa twardych struktur związkowych.

Sebastian Irzykowski

Potrafiła zorganizować Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych na poziomie organizacji zakładowej oraz na poziomie kraju – tak, że nie musieliśmy się tego wstydzić, że związek reprezentował nasze interesy – tak, że dzięki temu nasze wynagrodzenia są dzisiaj godne.

Drugim, jeszcze trudniejszym wyzwaniem była heroiczna obrona kwalifikacji polskich pielęgniarek podczas akcesji do Unii Europejskiej.

Dorotko, to co się udało załatwić w czasie naszej akcesji do Unii Europejskiej, gdzie powiedzmy sobie otwarcie, politycy handlowali różnymi elementami naszego życia społecznego, w tym również kwalifikacjami pielęgniarek i położnych – tylko dzięki Tobie, dzięki Twojej determinacji to się udało. Za to Ci serdecznie dziękujemy i będziemy Ci to pamiętać do końca.

Jej walka

Dorota Gardias, przyjmując wyróżnienie, stanęła przed mikrofonem i zabrała zgromadzonych w niezwykle szczerą podróż za kulisy europejskiej dyplomacji.

Dorota Gardias

To jest ogromne piękne wyróżnienie. Rzeczywiście 40 milionów euro załatwiliśmy na Państwa kształcenie z Unii Europejskiej.

Przewodnicząca Forum Związków Zawodowych w bezkompromisowy sposób obnażyła błędy polityków, przez które polskie pielęgniarki stanęły przed widmem brutalnej degradacji zawodowej w Europie.

Dorota Gardias

kwalifikacje nasze nie były uznane tylko dlatego, że był błąd w negocjacjach i nie policzyli nam 700 godzin kształcenia samokształcenia. Tylko Polska nie miała policzona i Rumunia i Bułgaria. One niedawno, dopiero uzyskały kwalifikacje w Unii. I proszę Państwa jesteśmy z tego dumne, bo rzeczywiście nie były uznane te kwalifikacje i z dnia na dzień polska pielęgniarka została w Unii Europejskiej asystentką.

Osiem lat

Rozwiązanie tego gigantycznego kryzysu nie nadeszło z dnia na dzień. Dorota Gardias nakreśliła obraz niezwykle żmudnego wpływu i kuluarowych starań w samym sercu decyzyjnym Unii Europejskiej.

Dorota Gardias

My walczyłyśmy o to 8 lat. To nie była tylko moja praca, bo było bardzo dużo pracy eurodeputowanych. […] To było 8 lat pracy, 8 lat namawiania, 28 wtedy państw będących w Unii Europejskiej i związków zawodowych, które istniały w Brukseli i do których my również jako centrale należeliśmy. I zaczęłam to dzięki temu, że byłam wtedy wiceprzewodniczącą w Forum Związków Zawodowych, a dzisiaj od 10 lat jestem przewodniczącą tej organizacji i to nam się dlatego udało.

Akt VI

Po mocnym wystąpieniu Doroty Gardias, nadszedł czas na powrót do korzeni – do fundamentów edukacji i kształtowania postaw etycznych. Prowadzący przekazał głos Przewodniczącemu Okręgowej Rady, Sebastianowi Irzykowskiemu, aby ten wywołał nazwisko: dr Krystynę Homendę.

Mistrzyni i jej uczniowie

Dla Sebastiana Irzykowskiego wręczenie tego konkretnego medalu miało wymiar nie tylko instytucjonalny, ale również głęboko osobisty.

Przechodzimy do osoby, która dla słupskiego pielęgniarstwa jest postacią absolutnie pomnikową. Osoby, bez której wielu z nas, w tym ja sam, nie byłoby dzisiaj w tym miejscu, w którym jesteśmy. Moja wieloletnia nauczycielka, mentorka wielu pokoleń, wspaniały pedagog, doktor Krystyna Homenda.

Gdy emanująca charyzmą postać doktor Homendy zmierzała w stronę mównicy, w Nowym Teatrze im. Witkacego zapanowała niezwykła atmosfera.

Duma

Po odebraniu złotego odznaczenia, dr Krystyna Homenda stanęła przed mikrofonem. Rozpoczęła od słów wdzięczności.

dr Krystyna Homenda

To moje najwyższe odznaczenie zawodowe. Cenię je sobie bardzo, bardzo głęboko i dziękuję za tę pamięć. Kiedy patrzę na tę salę, widzę twarze moich dawnych uczennic, uczniów, a dzisiaj wspaniałych, dorosłych profesjonalistów.

Pielęgniarstwo to sztuka

W dobie postępującej cyfryzacji i biurokracji, słowa dr Homendy zabrzmiały jak manifest humanistycznej medycyny.

dr Krystyna Homenda

Mamy dziś za sobą trzydzieści pięć lat budowania niezależności, świetne procedury, wspaniały sprzęt. Ale nigdy nie zapominajmy o naszych korzeniach i o tym, po co właściwie istniejemy. Pielęgniarstwo to nie jest i nigdy nie było tylko zwykłe wykonywanie zleceń lekarskich czy wypełnianie tabelek. Pielęgniarstwo to sztuka. Pielęgniarstwo MA BYĆ sztuką! A my, drogie koleżanki i koledzy, poprzez całe nasze życie zawodowe, mamy po prostu być mistrzami w tej sztuce.

Dziedzictwo Bałtyckiej 

Kończąc swoją mowę, dr Homenda nie omieszkała wspomnieć o miejscu, które ukształtowało tysiące kadr w regionie – historycznej siedzibie szkoły medycznej.

dr Krystyna Homenda

Wspominam dzisiaj ze wzruszeniem naszą szkołę przy ulicy Bałtyckiej. Tam właśnie rodziły się fundamenty słupskiego kształcenia medycznego, zanim jeszcze doczekaliśmy się Uniwersytetu. Nikt nam niczego nie dał w prezencie. Myśmy to wszystko wypracowali ciężką pracą. Czerpaliśmy wiedzę od wspaniałych profesorów, którzy potrafili przyjeżdżać do nas z różnych stron Polski i świata, by uczyć nas na najwyższym poziomie. To jest dziedzictwo, o którym nie wolno nam zapomnieć.

Akt VII

Po niezwykle emocjonalnym momencie uhonorowania dr Krystyny Homendy, ceremonia Etapu I odznaczeń płynnie przeszła od wymiaru indywidualnego do instytucjonalnego. Samorząd zawodowy postanowił wyróżnić dwie kluczowe dla regionu placówki, które kształtują zarówno teraźniejszość, jak i przyszłość kadr medycznych na Pomorzu Środkowym.

Uniwersytet Pomorski

Jako pierwsza do odbioru odznaczenia „Za Zasługi dla Samorządu Pielęgniarek i Położnych” wywołana została reprezentacja Uniwersytetu Pomorskiego w Słupsku. Na scenę zaproszono wybitne przedstawicielki uczelni: dr n. med. Monikę Waśkow, prof. UP, prof. Kazimierę Hebel oraz mgr Aleksandrę Góral-Kubasik.

Przewodniczący, witając delegację Uniwersytetu, z dumą podkreślił, że to, co dzieje się na scenie, jest żywym dowodem na gigantyczny skok cywilizacyjny całego środowiska:

Zanim oddam głos moim wspaniałym koleżankom… chciałbym Państwu powiedzieć właśnie, że tutaj na scenie w tej chwili materializuje się to, co jest takie bardzo wymierne, jeżeli chodzi o rozwój pielęgniarstwa, czyli to, co było, mówię jeszcze na początku lat 90. Nie do pomyślenia. Macie przed sobą profesora pielęgniarkę i przypuszczam, że niedługo doktora pielęgniarkę.

Odbierając wyróżnienie, dr n. med. Monika Waśkow wygłosiła przemówienie pełne ciepła, ale i głębokiej refleksji nad kierunkiem, w którym powinno zmierzać współczesne pielęgniarstwo.

dr n. med. Monika Waśkow

Chciałam powiedzieć, że z okazji tego pięknego Jubileuszu tutaj padło wiele różnych pięknych słów, pięknych życzeń, ale myślę, że ten piękny Jubileusz niech będzie nie tylko przyczyną do podsumowań, dumy z tego oczywiście, co robicie dla zawodu pielęgniarki położnej, ale również inspiracją do dalszego rozwoju, do budowania przede wszystkim prestiżu, który jest, ale utrzymywania prestiżu zawodu pielęgniarki i położnej, do budowania zintegrowanego, silnego środowiska zawodowego.

Pomorska Medyczna Szkoła Policealna 

Drugą z uhonorowanych instytucji była Pomorska Medyczna Szkoła Policealna w Słupsku, do której reprezentowania zaproszono Dyrektor Marzenę Osuch. Przewodniczący Irzykowski, wprowadzając do tego odznaczenia, połączył akademicką przyszłość z historycznymi korzeniami.

Sebastian Irzykowski

Nie ma teraźniejszości i przyszłości bez przeszłości. Na terenie naszego miasta mamy nadal Pomorską Medyczną Szkołę Policealną w Słupsku, która przejęła budynki, przejęła zadania, te które pielęgniarki i położne w sporej części oddały innym pracownikom medycznym. Przejęła również pamięć i tą pamięć bardzo mocno kultywuje po tym, jaka była historia tego miejsca, czyli kształcenie pielęgniarek i położnych.

75 Lat i 7500 medycznych powołań

Wystąpienie Pani Dyrektor Marzeny Osuch było głębokim hołdem dla murów przy ulicy Bałtyckiej oraz ludzi, którzy stanowili o sile tej placówki. Zaznaczyła ona, że wyróżnienie to zbiega się z nadchodzącym, dumnym jubileuszem 75-lecia istnienia szkoły.

Marzena Osuch

To nie jest odznaczenie dla instytucji, dla murów szkoły. To wyróżnienie dla każdej lekcji, każdego egzaminu, każdej godziny praktyk, na które złożyły się te 7500 medycznych powołań. To serce naszych profesorów, którzy kładli fundamenty pod tę szkołę oraz naszych dzisiejszych uczniów, którzy niosą tę misję w przyszłość. To wyróżnienie potwierdza, że mimo upływu lat serce naszej szkoły bije w tym samym niezmiennym rytmie, w rytmie służby drugiemu człowiekowi.

Akt VIII

Gala w Nowym Teatrze im. Witkacego wkroczyła w swoją najbardziej wzruszającą, bezkompromisowo autentyczną fazę. Etap II ceremonii, czyli wręczenie medali „Za Zasługi dla Pielęgniarstwa i Położnictwa”, należał w całości do tych, o których z taką estymą wypowiadali się wszyscy poprzedni prelegenci – do kadr pracujących na pierwszej linii medycznego frontu.

Odznaczenia, które ważą najwięcej

Złote medale wręczane w tej części uroczystości to coś znacznie więcej niż tylko ceremonialny gest i uścisk dłoni. To dowód uznania od własnego środowiska za tysiące przepracowanych godzin na trudnych dyżurach, za nadludzki wysiłek w dobie kryzysów zdrowotnych, za cierpliwość okazywaną w Domach Pomocy Społecznej i Hospicjach oraz za ratowanie życia na oddziałach szpitalnych.

Prowadzący zapraszał laureatki i laureatów w czterech głównych blokach terytorialnych, reprezentujących poszczególne powiaty i typy placówek. Poniżej prezentujemy pełną listę uhonorowanych, z podziałem na reprezentowane przez nich miejsca pracy.

Blok 1: Słupsk – edukacja, opieka psychiatryczna i paliatywna

  • Alicja Olszewska – Pomorska Medyczna Szkoła Policealna w Słupsku
  • Bożena Wenda – Pomorska Medyczna Szkoła Policealna w Słupsku
  • Agnieszka Trzaszczka – DPS Leśna Oaza
  • Diana Olech – Centrum Zdrowia Psychicznego Słupsk
  • Anna Nowak-Abramczyk – Centrum Zdrowia Psychicznego Słupsk
  • Jolanta Maj – Centrum Zdrowia Psychicznego Słupsk
  • Renata Mrówczyńska – Centrum Zdrowia Psychicznego Słupsk
  • Izabella Lewińska – Centrum Zdrowia Psychicznego Słupsk
  • Bożena Dobies – Hospicjum Słupsk

Blok 2: Słupsk – zespoły szpitalne i podstawowa opieka zdrowotna

  • Olga Ropelewska – Samodzielny Publiczny Miejski Zakład Opieki Zdrowotnej w Słupsku
  • Joanna Jakubowska – SPMZOZ Słupsk
  • Beata Włodarczyk – SPMZOZ Słupsk
  • Patrycja Kowalska – SPMZOZ Słupsk
  • Dorota Rasz – SPMZOZ Słupsk
  • Joanna Bajer – SPMZOZ Słupsk
  • Aldona Bilau – NZOZ Lekarz Domowy Słupsk
  • Anita Wrycz-Rekowska – Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im. Janusza Korczaka w Słupsku
  • Agata Osińska – Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im. Janusza Korczaka w Słupsku
  • Bożena Sokołowska – Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im. Janusza Korczaka w Słupsku

Blok 3: powiat bytowski – szpitale w Bytowie i Miastku

  • Dorota Jendernal – Szpital Powiatu Bytowskiego Sp. z o.o.
  • Jolanta Lemańczyk – Szpital Powiatu Bytowskiego Sp. z o.o.
  • Iwona Prasał – Szpital Powiatu Bytowskiego Sp. z o.o.
  • Bernadeta Rudnik – Szpital Powiatu Bytowskiego Sp. z o.o.
  • Bożena Pałubicka – Szpital Powiatu Bytowskiego Sp. z o.o.
  • Grażyna Piankowska – Szpital Powiatu Bytowskiego Sp. z o.o.
  • Grażyna Brozis-Sygieda – Szpital Powiatu Bytowskiego Sp. z o.o.
  • Alicja Krauze – Szpital Miejski w Miastku Sp. z o.o.
  • Agnieszka Kawecka – Szpital Miejski w Miastku Sp. z o.o.

Blok 4: powiaty lęborski i człuchowski

  • Anetta Marcisz – DPS nr 2 w Lęborku
  • Bernadeta Kupc – DPS nr 2 w Lęborku
  • Ewa Łapa – DPS nr 2 w Lęborku
  • Małgorzata Patelczyk – DPS nr 2 w Lęborku
  • Anna Kostusiak – SPZOZ Człuchów
  • Teresa Machnik – SPZOZ Człuchów

Przesłanie Jolanty Januszczak, Sekretarz Zarządu Krajowego OZZPiP i list od Przewodniczącej Zarządu Krajowego OZZPiP, Pani Krystyny Ptok

Niezwykle ważnym i pełnym emocji momentem w tej części Gali było wystąpienie Jolanty Januszczak, Sekretarz Zarządu Krajowego OZZPiP. Zabrała ona głos w zastępstwie Przewodniczącej Krystyny Ptok, którą w tym wyjątkowym dniu zatrzymały w Opolu pilne zobowiązania.

Pani Sekretarz rozpoczęła od bardzo ciepłego, bezpośredniego zwrotu do zgromadzonych, by następnie płynnie przejść do życzeń dotykających najbardziej palących, systemowych bolączek dzisiejszego pielęgniarstwa i położnictwa.

Następnie Jolanta Januszczak uroczyście odczytała oficjalny list od Przewodniczącej Krystyny Ptok, skierowany bezpośrednio do władz słupskiej Izby oraz całego zgromadzonego środowiska. W słowach listu mocno wybrzmiało uznanie dla 35 lat walki o niezależność oraz ogromny trud włożony w budowanie nowoczesnego wizerunku profesjonalistów medycznych.

Jolanta Januszczak

Z okazji jubileuszu 35-lecia samorządu zawodowego pielęgniarek i położnych składam serdeczne gratulacje oraz wyrazy uznania dla całego waszego środowiska. 35 lat działalności samorządu to piękna i ważna historia budowania zawodowej niezależności, odpowiedzialności i jedności środowiska pielęgniarek i położnych. To również świadectwo ogromnej pracy wielu pokoleń osób, które z zaangażowaniem i poczuciem misji działały na rzecz rozwoju zawodów medycznych oraz umacniania ich pozycji w systemie ochrony zdrowia. Na przestrzeni tych lat samorząd stał się nie tylko reprezentantem środowiska zawodowego, ale także silnym głosem pielęgniarek i położnych w sprawach najważniejszych dotyczących jakości opieki nad pacjentem, standardów wykonywania zawodu, rozwoju kompetencji oraz bezpieczeństwa pracy. Proszę przyjąć podziękowania za codzienny trud, odpowiedzialność i oddanie drugiemu człowiekowi.

Słodki Jubileusz 

Przy akompaniamencie radosnej, uroczystej muzyki i gromkich oklasków, na scenę wjechał imponujących rozmiarów tort z logotypem 35-lecia Izby. Przewodniczący Sebastian Irzykowski chwycił za mikrofon po raz ostatni w części oficjalnej, kierując w stronę zebranych głębokie podziękowania za frekwencję, zaangażowanie i to, że w najtrudniejszych czasach pandemii i protestów zawsze potrafili stanowić jedną, zgraną rodzinę zawodową.

Zgromadzeni goście zostali zaproszeni na poczęstunek przygotowany w foyer Teatru, gdzie w ciepłej atmosferze kontynuowano rozmowy i wspominano wydarzenia z minionych 35 lat. Finałowym akordem tego intensywnego, wielowymiarowego dnia był spektakl teatralny „Seks dla opornych”, który rozpoczął się punktualnie o godzinie 15:00. Przedstawienie to, o czym z dumą przypomniał prowadzący, było setnym wystawieniem na słupskiej scenie i stanowiło dla uczestników doskonałą dawkę uśmiechu oraz zasłużonego odpoczynku po wielkich emocjach, które towarzyszyły Gali.

Tak zakończyły się uroczyste obchody 35-lecia Okręgowej Izby Pielęgniarek i Położnych w Słupsku.